Nawet największych Mistrzów dopada…

Miałam odwagę zrobić spektakl, ale nie wystarczyło jej, aby o tym wprost napisać. Wbrew pozorom chowanie się za kurtyną sztuki jest bezpieczniejsze niż wyznanie na łamach Gazety Wyborczej o tym, że jest się chorym. NA DEPRESJĘ. I to teraz. Nie rok temu, nie trzy. Teraz właśnie, w tej chwili- chwili ciężkiej walki. Oto wyznanie Justyny Kowalczyk spełniło rolę, którą mam nadzieję, mój spektakl także spełnia. Zaczniemy MÓWIĆ.

Pomysł mojego Seansu Muzycznego „Neverland” powstał ponad półtora roku temu. W tym czasie wiele się wydarzyło, między innymi, tak zwany, epizod depresyjny.



Jejku, jak ja się bałam o tym mówić. Nie ze wstydu, ale z obawy przed oceną innych. Gdzieś mi się wymsknęło w wywiadzie i od razu Wojewódzki napisał, że to lans na chorobę. A przecież nie jestem Danielem Olbrychskim, żeby aż tak uważnie śledzić moje życie i się aż tak nim interesować… Więc co się stanie, jak powiem wprost... Lepiej było uciekać i udawać.

Przecież ludzie smutni są niefajni. Ode mnie się oczekuje, że będę zadowolona. Mam przecież „wszystko”… Ale ta "najsmutniejsza" choroba świata jest jak trup w szafie. W końcu wyjdzie na jaw...

Nie potrafiłam inaczej sobie z tym poradzić, jak po prostu pisać. Siedziałam więc i pisałam. I pisałam. Było czasem lepiej, czasem gorzej. Ale wciąż pisałam.

Spektakl powstał mimo wielu przeciwności. I jest w moim odczuciu artystyczną interpretacją depresji. Nie umiałam mówić o tym wprost, więc stworzyłąm fikcję, w której bohaterką jest Becky, córka Witolda Gombrowicza i Sylvii Plath. Becky balansuje na granicy odmiennych nastrojów i emocji: od stanu depresyjnego po odczucie spełnienia. Zabiera Widzów w mocną podróż po rożnych etapach jej życia. To mutimedialna opowieść o dojrzewaniu, dorosłości i miejscu jakim jest Nibylandia.

Cały scenariusz oparty jest na fragmentach dzieł Witolda Gombrowicza, Sylvii Plath i James’a Barriego i jest przeplatany moimi piosenkami. To też trochę podsumowanie mojej dwuletniej pracy artystycznej, bo w całość są wplecione między innymi moje trzy wydane single i nieodłączne im klipy. Plus oczywiście 7 nowych piosenek. Ale to przede wszystkim hołd. Dla wszystkich chorych obecnie lub kiedyś.

Nibylandia to moje miejsce. Miejsce, w którym wszystko jest możliwe i gdzie na wszystko jest zgoda. Nie tylko na radość i euforię. Ale także na depresję i zapaści emocjonalne. To bezpieczne miejsce, do którego wszystkich serdecznie zapraszam. Po pierwszym pokazie okazało się, że ludzie z widowni wyszli odmienieni. I o to chodziło :)

To może wyglądać na bardzo dojrzałe przedsięwzięcie, ale ja do samego końca nie byłam pewna czy to wszystko ma sens. I nie wiedziałam, komu mogę pomóc oprócz siebie. Nie byłam pewna, czy coś podobnego może się komukolwiek na cokolwiek przydać…

Próbując się odrobinę utwierdzić w tym, że robię coś słusznego, dałam scenariusz wielu wspaniałym Artystom do przeczytania i zaprosiłam do współpracy. Wielu z nich się zgodziło. Inni w projekt weszli, ale potem odeszli.

Jednak projekt powstał. Miał powstać :) I pracowało na niego mnóstwo niesamowitych osób. Nie mogę tu pominąć tych, którzy wsparli mnie, małego żuka bez doświadczenia i mój dziwny "twór" swoim wizerunkiem, co sprawiło, że moje widowisko jest wzbogacone o olbrzymie talenty aktorskie Magdaleny Różczki i Łukasza Nowickiego. Uznali, że to ważne. ONI UZNALI, ŻE TO WAŻNE:)

Nie wspomnę o wcześniejszej współpracy z Weroniką Rosati czy Maćkiem Stuhrem, bez których nie zamknęłabym tej mojej historii.

To wszystko razem wzięte mnie przekonało do tego, że ma to sens…

A teraz jeszcze Pani Justyna Kowalczyk i wywiad z Nią parę dni temu… Za który Jej dziękuję. I zapraszam oczywiście na mój spektakl.




Realizatorzy projektu:
Reżyseria: Katka Michalak, Pati Sokół
Scenariusz: Pati Sokół
Zdjęcia: Aga Kot, Filip Kalczyński, Katka Michalak
Dyrektor muzyczny: Paweł Lucewicz
Montaż: Mateusz Rybka
Dźwięk: Filip Kuncewicz
Scenografia: Basia Piotrowska, Jana Łączyńska
Kostiumy: Zofia Urszula Komasa

Patron honorowy objęło Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji.
Trwa ładowanie komentarzy...